Wielofunkcyjne etui – czy to możliwe?

Użytkownicy smartfonów pragną zapewnić swoim urządzeniom jak najlepszą ochronę. W odpowiedzi na tę potrzebę producenci różnych akcesoriów stale udoskonalają swoje oferty. Pokrowiec jednak coraz częściej, oprócz osłony, pełni także inne funkcje. Doskonałym przykładem może być tutaj wielofunkcyjne etui.

Zabezpieczenie i większe możliwości

Technologia w ostatnim czasie poczyniła duże postępy. Urządzenia mobilne, które mamy do dyspozycji posiadają rozmaite funkcje, które wcześniej dostępne były tylko dla komputerów. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku akcesoriów. Aktualnie etui takie jak np. https://campur.pl/etui-do-telefonu-samsung, stanowi coś więcej niż tylko zwykłą ochronę wrażliwych części smartfonu. Produkty znajdujące się w sklepach nie tylko zabezpieczają telefon lub tablet, ale także mogą zwiększać jego możliwości. Doskonałym przykładem są pokrowce w formie książki. Ich zamykana na panelu przednim klapka służąca do osłony wyświetlacza, może również być świetną podstawką pod ekran. Tym samym mamy okazję wygodnie obejrzeć film na naszym smartfonie. Ciekawym rozwiązaniem jest także etui na tablet posiadające klawiaturę. Ten gadżet z kolei znacznie ułatwia nam pisanie różnych wiadomości czy dokumentów tekstowych. Dzięki temu więc możemy komfortowo pracować na naszym tablecie, w dowolnym miejscu. Pokrowiec obecnie posiada niesamowicie  mnóstwo możliwości. Oprócz zwykłej osłony delikatnych część urządzeń mobilnych sprawdza się on również jako akcesorium zwiększające funkcjonalność sprzętu. 

Jak prawidłowo zamontować zawieszenie gwintowane?

Chcąc mieć możliwość regulowania wysokości zawieszenia naszego samochodu, będziemy potrzebowali specjalnego rodzaju elementów. Zapewniają one możliwość dowolnej regulacji prześwitu pod autem, poprzez kręcenie nakrętkami na amortyzatorach. Żeby jednak cały ten zestaw działał prawidłowo, musi być odpowiednio zamontowany. Dlatego też dobrze jest znaleźć porządny warsztat samochodowy, który podejmie się tego zadania. Można też zamontować zawieszenie gwintowane samodzielnie, trzeba jednak pamiętać o kilku ważnych kwestiach.

Montaż elementów

Na początku należy zdjąć koła i poluzować mocowania kolumn McPhersona. Jeżeli pojazd z tyłu posiada inny sposób mocowania sprężyn oraz amortyzatorów, należy dokonać ich odkręcenia. Następnie należy rozbroić kolumny, używając do tego celu specjalnego ściągacza. Jeżeli nie jesteśmy pewni tego co robimy, lepiej skorzystajmy z usług warsztatu. Jeżeli sprężyna wystrzeli, może nas poważnie zranić. Na końcu wkładamy element gwintowany do wnętrza sprężyny, przez środek przekładamy amortyzator, na zewnątrz mocujemy sprężynę.

Wstępne ustawienie

Zanim wyjedziemy na drogę na naszych nowo zamontowanych amortyzatorach z regulacją, należy najpierw dokonać ich wstępnego ustawienia. Powinniśmy sprawdzić na jakiej wysokości pojazd stał przed montażem zawieszenia gwintowanego i na początku ustawić dokładnie taką samą wysokość. Następnie możemy dowolnie regulować prześwit pod podwoziem. Opuszczając auto utwardzamy zawieszenie i zwiększamy walory trakcyjne pojazdu, zwłaszcza przy szybkiej jeździe po zakrętach. Podnosząc do góry zyskujemy natomiast większy komfort jazdy i lepsze tłumienie nierówności.

W jaki sposób drukuje się etykiety samoprzylepne?

Obecnie naklejki możemy spotkać w wielu miejscach, takich jak słupy reklamowe, przystanki czy sklepy. Nic w tym dziwnego, gdyż ten sposób może stanowić doskonałą reklamę, dzięki którym nasza marka stanie się rozpoznawalna. Czy możliwe jest samodzielne przygotowanie etykiety samoprzylepnej? Jak wygląda proces ich powstawania? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w naszym poniższym artykule.

Jak zrobić etykietę samoprzylepną?

Etykietę samoprzylepną możemy spróbować zrobić w domowym zaciszu. Rozwiązanie to nie wymaga żadnych szczególnych umiejętności. Konieczny będzie zakup papieru samoprzylepnego, na którym będą wydrukowane nasze naklejki. Lepszym wyborem będzie arkusz papieru matowego, gdyż decyzja o wydruku na papierze błyszczącym, może skutkować rozmyciem jego treści.

Kiedy mamy już przygotowany wzór i zakupiony właściwy papier, konieczne będzie znalezienie odpowiednich ustawień naszej drukarki. Należy wybrać interesujący nas rozmiar wydruku oraz poziom jakości. Nie możemy zapomnieć o zaznaczeniu opcji dopasowania do ramki. Dzięki temu uzyskamy wydruk, który będzie idealnie pasował do rozmiaru naszego papieru. Tuż po wyjęciu kartki z drukarki należy odczekać kilka minut, dopiero wtedy przejść do wycinania etykiet. Jeżeli jednak wolisz wygodniejsze i szybsze rozwiązanie, warto rozważyć skorzystanie z usług profesjonalnych drukarni. Wiele z nich, m.in. firma https://www.kaspo.com.pl oferuje wydruk etykiet. Korzystając z ich usług, możesz mieć pewność, że otrzymasz produkt najwyższej jakości.

Przekaźniki do Raspberry Pi

Popularny minikomputer Raspberry Pi doskonale nadaje się do sterowania urządzeniami o sporym poborze mocy, w tym także zasilanymi napięciem sieciowym – z pomocą, jak zwykle w takich aplikacjach, przychodzą klasyczne przekaźniki.

Platforma Raspberry Pi, dzięki ogromnej łatwości programowania i doskonałej cenie, zrobiła furorę zarówno wśród amatorów elektroniki i informatyki, jak i profesjonalistów, tworzących komercyjne aplikacje systemów wbudowanych. Jednym z ciekawszych zastosowań tych niedrogich i bardzo wydajnych minikomputerów są wszelkiego rodzaju systemy tzw. „małej automatyki” – począwszy od zdalnie sterowanych systemów nawadniania i monitorowania upraw roślin, aż po instalacje automatyki budynkowej. Wszędzie tam, gdzie zachodzi potrzeba wysterowania za pomocą minikomputera odbiorników o dużym poborze mocy i/lub wysokim napięciu zasilania, do akcji wkracza klasyczny przekaźnik do systemu Raspberry Pi. Bez problemu może on wysterować taki element, o ile tylko zostanie on użyty zgodnie z kilkoma podstawowymi zasadami bezpieczeństwa. W tym artykule podamy garść praktycznych porad dotyczących prawidłowego podłączania przekaźników do wyprowadzeń GPIO „malinowych” minikomputerów.

Zalety stosowania przekaźników w układach elektronicznych oraz najczęstsze problemy

Większość popularnych przekaźników (nie licząc przekaźników półprzewodnikowych, tzw. SSR) to typowe, znane od dziesięcioleci przekaźniki elektromagnetyczne. Wyposażone są one w elektromagnes (cewkę z rdzeniem ferromagnetycznym), który poprzez przyciąganie specjalnej dźwigni jest w stanie przełączać jedną lub nawet kilka par styków, zasilających obciążenie. Takie rozwiązanie ma szereg zalet. Z jednej strony zapewnia całkowitą, galwaniczną izolację układu sterującego od obwodu „mocy” (często zasilanego bezpośrednio z sieci energetycznej napięciem 230 V lub 110 V). Z drugiej – wprowadza pomijalnie małe straty w przełączanym obwodzie, gdyż z elektrycznego punktu widzenia styki przekaźnika niczym nie różnią się od zwykłego, manualnego przełącznika. Od strony cewki konieczne jest jednak zastosowanie odpowiedniego obwodu sterującego, sprzęgającego ją z układem elektronicznym. Po pierwsze – pobór prądu cewki zwykle przekracza kilkanaście miliamperów, co oznacza, że nie może być ona sterowana bezpośrednio z wyjść układów cyfrowych (mikrokontrolerów bądź bramek logicznych). Po wtóre, cewka podczas wyłączania „oddaje” zgromadzoną w polu magnetycznym rdzenia energię w postaci impulsu samoindukcji, który – starając się utrzymać wcześniejszą wartość natężenia prądu sprzed momentu odcięcia zasilania – może uzyskać amplitudy na poziomie kilkuset woltów (i więcej).

Prawidłowe sterowanie przekaźnikiem za pomocą układu elektronicznego

Mając na uwadze wspomniane wcześniej problemy – dość duży pobór prądu cewki przekaźnika oraz skłonność do generowania przez nią impulsów samoindukcji – konieczne jest zastosowanie odpowiednich środków zaradczych, jeżeli przekaźnik ma bezproblemowo współpracować z minikomputerem (lub dowolnym innym układem cyfrowym). Najczęściej stosowane rozwiązanie polega na zasileniu cewki przekaźnika za pomocą małego tranzystora bipolarnego lub MOSFET, przełączanego już bezpośrednio (w przypadku MOSFET-ów) lub poprzez szeregowy rezystor (w przypadku tranzystorów BJT) przez wyjście układu cyfrowego. Przed powstawaniem impulsów samoindukcji, które bez trudu mogłyby wyrządzić w układzie cyfrowym spore szkody, doskonale zabezpiecza… szybka dioda (najlepiej Schottyky’ego), włączona równolegle do cewki przekaźnika, w kierunku zaporowym względem napięcia zasilania (tj. katodą w stronę wyższego potencjału). Jej zadaniem jest „rozładowanie” cewki i ograniczenie napięcia impulsu samoindukcji do bezpiecznej dla układu elektronicznego wartości.

Gotowe moduły przekaźników – ułatwienie dla konstruktorów

W implementacji przekaźników do sterowania obciążeniami zasilanymi z zewnętrznych obwodów (w tym sieciowych) istnieje jeszcze jedna pułapka, o której często zapominają mniej doświadczeni elektronicy. W celu zapewnienia niezbędnego poziomu bezpieczeństwa konieczne jest bowiem zapewnienie odpowiedniej bariery izolacyjnej, chroniącej przed przebiciem do układu elektronicznego, spowodowanym obecnością wysokiego napięcia w obwodzie styków przekaźnika. Wymagana szerokość bariery izolacyjnej pomiędzy obwodem sterującym, a wyjściem przekaźnika, wynika bezpośrednio z norm branżowych i powinna być dobrana w zależności od poziomu bezpieczeństwa, jaki musi zapewnić użytkownikowi. Na szczęście, dziś na rynku obecnych jest wiele gotowych modułów z przekaźnikami, w tym nakładki przeznaczone specjalnie dla „maliny” – warto tutaj wymienić chociażby moduły z serii Relay Hat, dostępne od ręki w ofercie sklepu Botland. Po właściwym podłączeniu odpowiedniego modułu do Raspberry Pi, sterowanie przekaźnikami może odbywać się z wykorzystaniem dowolnego oprogramowania, posiadającego bezpośredni dostęp do linii GPIO procesora – pisząc własne aplikacje w języku C/C++ lub Python, warto sięgnąć po sprawdzone rozwiązanie w postaci biblioteki WiringPi.